the big city ...

Marta pozowała , szukałyśmy długo miejsca bo deszcz miał być "przelotny" ale się okazał b. długi .
Na początku poszłyśmy na kosze ale szanowny Pan zbierający śmieci nas wygonił ;)
Potem na plażę dalej ale zaczęło ostro padać . Wysuszyłam aparat bo zaparował w toalecie i posżłyśmy na parking na którym nie było wgl. samochodów aż dziwne. Oczywiście lampa padła i brak zapasowych abterii ale dałyśmy radę . Jestem zadowolona ;)

Komentarze